-No to nici ze spaceru.-Powiedział Lou wskazując na ciemne chmury.
-Hej,dziewczyny może zostaniecie trochę dłużej.-Zaproponował drugi chłopak.
-Jeśli Em nie ma nic przeciwko to spoko ,ale ja nie wytrzymam długo z ta paczką fajek.Może my skoczymy do kiosku na rogu a wy zrobicie...coś.-Podpowiedziała Lea.
-Okej,może wybierzemy jakieś filmy i już nawet wiem co.-Uśmiechnął się niebieskooki chłopak.
-No to my idziemy się ubrać.-Krzyknęła szatynka po czym wyszła z kuchni.
*Po 40 minutach w kiosku*
-Dzień dobry.Poproszę LM zielone i paczkę prezerwatyw truskawkowych.
-Co?!-Zapytała z niedowierzaniem Emily.
-No dobra.Dwie.-Zaśmiała się Lee.
-Nie ,nie ,nie!Jedną albo ...nie!Weź mi tylko fajki.Trzy paczki.Ja nie sypiam z gościem poznanym na imprezie dla biseksualistów!-Dodała wytrącona z równowagi Em.
-No ,ale..Ah,nieważne.Jak to nie?
-No normalnie.Niby spałam ,ale nie w takim sensie bo spałam w łóżku ,ale ...no wiesz o co mi chodzi!-Wykrzyczała Emily tak ,że wszyscy się na nie patrzyli.
-No to co podać?-Zapytał sprzedawca. -Proszę tą paczkę prezerwatyw i LM'y ink'i zielone razy trzy i jedne zwykłe.-Powiedziała Emily po czym skarciła wzrokiem Lea'e.
Po chwili zaczęło kropić.Dziewczyny pędem pobiegły do domu chłopaków i zajęło im to pięć minut.Okazało się ,ze Louis wybrał oczywiście Titanic'a.Liam właśnie zasłaniał rolety a Lou wyciągał popcorn z mikrofalówki.Dziesięć minut później wszyscy siedzieli już na kanapie.Słychać było tylko jak krople deszczu kapią w parapety oraz śmiech Lea'i i Louisa.Liam włączył DVD i wszyscy byli wpatrzeni w ekran telewizora.
*Perspektywa Liama*
Ojej ,ale to jest nudne.Oglądam to już setny raz.Louis zawsze nakłaniał mnie do tego gdy miał doła.Ledwo trzymam się w pionie bo zasypiam.Siedzę z Emily na podłodze.Widzę ,że jej też się to znudziło.Może Lea też ma bzika na punkcie tego filmu?No cóż najwidoczniej tak.Objąłem Em ramieniem by nie upadła na podłogę.Czuję jak całym ciężarem opada na moje ramię.Spojrzałem na jej twarz.Miała zamknięte oczy.Zbliżała się siedemnasta.Zaniosę ją na górę.Nie się trochę prześpi.
Jak mówiłem tak zrobiłem.Też byłem zmęczony więc położyłem się obok i również zasnąłem.Obudziła mnie Emily która leżała na mojej klatce piersiowej zabierając mi dopływ tlenu.Usłyszałem ciche "Wybacz myślałam ,że śpisz" po czym obróciła się na drugi bok.Złapałem ją w talii tym samym odwracając się do niej i mocno przytuliłem tak jakby miała mi zaraz uciec.
*Perspektywa Lee*
Siedzę z Lou w salonie i nadal oglądamy ten film.Już sie kończy.Lou leży na moich kolanach.Miło jest czuć ciepło innej osoby.Mieć takie drugie 36.6 koło siebie.Nagle zadzwonił mi telefon.Sięgnęłam po niego.Leżał na stole więc nie byłam zmuszona do podniesienia ze mnie Louisa.Prawie miałam go w dłoni ,ale Lou był szybszy.Jednym ruchem zerwał telefon i wybiegł na zewnątrz przez drzwi tarasowe.Pomimo faktu iż jest już ciemno ogród oświetlały lampy w basenie oraz te świecące z ulicy.Ten dureń biegał boso po mokrej trawie a ja byłam w skarpetkach.Po pięciu minutach chyba się zmęczył i usiadł na jednym z leżaków.Oczywiście nie odebrałam telefonu od mojej koleżanki ,ale pomyślałam ,że zadzwonię później.
Podeszłam do chłopaka i wyrwałam mu telefon.Wściekła poszłam w stronę wejścia ,ale zatrzymało mnie podniesienie.Dosłownie.Zdążyłam rzucić telefon na mokrą trawę i krzyknąć w stronę chłopaka kilka wyzwisk a już wynurzałam się z basenu.Nie myśląc wiele zaczęłam się chlapać z Lou wodą. *Perspektywa Emily* Ponownie obudziłam się z powodu krzyku i plusku w ogrodzie.Domyśliłam się szybko ,że to Lea została wrzucona do basenu.Liam obudził się pierwszy.Wiem bo nie było go koło mnie.Po chwili przyszedł bez koszulki w samych spodniach kąpielowych.Trzymał coś w dłoni. -Hej śpiąca królewno!Masz ubierz to.Myślę ,że będzie dobre-Powiedział po czym podał mi strój kąpielowy i wszedł do łazienki.Zostawił otwarte drzwi więc zauważyłam ,że przegląda się w lustrze.Podeszłam do niego i stałam tam chwilę.
-Tak jesteś bardzo przystojny ,ale możesz już opuścić łazienkę?-Zarzuciłam.
-Co?Aaaa ,sory.-Zaśmiał się i wyszedł.
-Będę już w ogrodzie.-Dodał z korytarza.
-Spoko.Zaraz będę.-Krzyknęłam jeszcze głośniej a już po chwili zeszłam na dół.
Wchodziłam do ogrodu i zauważyłam całą mokrą Lea'e i Louisa którzy byli w samej bieliźnie.Wiedziałam ,że to tylko dlatego ,że pewnie Lou wrzucił moja przyjaciółkę do basenu.Liam stał obok patrząc na nich jak pluskają się w basenie.Czekał na mnie a gdy zobaczył ,że idę odwrócił się do mnie z lekko otwarta buzią.Praktycznie wydział moje ciało pierwszy raz.Chyba bo nie jestem pewna czy po tej imprezie tylko spałam w jego łóżku.Z resztą nieważne.Chwyciłam go za rękę i poszliśmy w stronę tych wariatów w basenie.
*Perspektywa Liama*
Wow,nie wiedziałem ,że Emy może tak ładnie wyglądać w tym bikini.Trochę za bardzo zrobiło to na mnie wrażenie.Chyba to zauważyła ,ale po chwili podeszła i chwyciła mnie za rękę.Zrobiło mi się tak ciepło.Do teraz mam motyle w brzuchy.Zawsze jak mnie dotyka to je czuję.Poszliśmy do tych dzieciaków.Taplali się w bieliźnie.Widać było ,że Lou podoba się Lea'i i na opak.Od razu wskoczyłem do wody.Emily stanęła w miejscu.Po chwili usiadła na "brzegu" i zamoczyła tylko nogi.
-Ej,Em co jest?-Zapytałem.
-No bo ja...nie lubię wody. -Odpowiedziała tak jakby się wstydziła.
-Ale czego się boisz?Chodź wezmę cię na ręce.
Po czym chwyciłem ją w talii i z łatwością podniosłem. przytuliłem jak małą koalę a ona trzymała mnie jakbym chciał ją puścić i utopić.Uśmiechnąłem się i poszedłem na środek.Basen był głęboki ,ale nie przeszkadzało mi to w trzymaniu dziewczyny.Podszedł do nas Louis z Lee na baranach.Nie za bardzo wiedziałem jakie ma zamiary bo Emily trzymała się mnie bardzo mocno.Usłyszałem krzyk dziewczyny.
Domyśliłem się o co chodzi i przycisnąłem ją do siebie.Znając Louisa rozwiązał jej bikini.Chociaż możliwe ,że to była Lea bo jej poczucie humoru jest takie same jak Louisa.Uznałem ,że dziewczyna na tyle mocno trzymała się mnie nogami ,że mogłem ją lekko puścić i zawiązać je z powrotem.
W zemście zaczęliśmy wojnę.Wziąłem Emy na barana i zaczęliśmy chlapać w stronę pary.Cali mokrzy weszliśmy do środka.Okazało się ,że jest już północ więc zaproponowaliśmy nocleg dziewczynom.Zgodziły się po czym poszedłem z Emily do mojego pokoju.Dziewczyna poprosiła mnie o jakąś suchą koszulkę.Dałem jej koszulkę a gdy zauważyłem ,że zamknęła drzwi ,sam wyciągnąłem coś do ubrania.Były to spodenki koloru beżowego.Postanowiłem ,że skoro jest jeszcze ciepło (ze względu na to ,że są jeszcze wakacje)to będę spał bez koszulki.Zapomniałem wziąć ręcznika z łazienki więc zapukałem.Otworzyła mi a na sobie miała już ową koszule i bieliznę.Jak zwykle serce waliło jak oszalałe a ciało odmawiało posłuszeństwa.Stanąłem jak wryty.Ocknąłem się jak zapytała co się stało.Tylko chwyciłem ręcznik i wszedłem spowrotem do pokoju.
Dziewczyna poprawiła jeszcze włosy po czym wyszła z łazienki.Byłem już przebrany więc zeszliśmy na dół.Czekali tam już na nas Lou i Lee.Wcześniej postanowiliśmy ,że będziemy grać w butelkę więc usiedliśmy w kółku i Lea zakręciła butelką.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz